niedziela, 1 sierpnia

Park Chopina

Solowy projekt herszta Muzikantów.
Improwizowany storytelling, proste dźwięki, wiaderko elektroniki i spora dawka kontrolowanego chaosu.
Na sposób raczej zabawny, z czynnym udziałem rozentuzjazmowanej* publiczności.
 

*) no bo jakżeby inaczej?

 
 
www: pjoter.art
fot. piotr.chlipalski / joanna rafalska

Amant, absztyfikant, nieżonaty, singiel? Ten, który wiecznie poluje na miłość, jednocześnie desperacko próbując zachować swoje święte rytuały codzienności. Jak bardzo można być samotnym w otoczeniu pięknych kobiet (przystojnych mężczyzn?) – zawsze jednej, do czasu gdy nie będzie to następna, następny? No, tak maksimum dwie? Jakich trzeba poświęceń, by być tylko z jednym na wyłączność? I czy to w ogóle możliwe, by kochać tylko jedną?

W kolejnych, improwizowanych z publicznością, scenach, tworząc scenografię i ścieżkę dźwiękową z niczego, Pjoter i jego „Kawaler” przygląda się życiu na-swój-sposób-inteligentnego, całkiem przystojnego i absolutnie nieprzygotowanego do wspólnego życia jegomościa, który mimo to tęskni za tą magiczną więzią, która zdaje się tak łatwo przychodzić wszystkim innym.

Będziesz się śmiać… prawdopodobnie. Istnieje szansa, że będziesz razem z innymi śpiewać. Może się zdarzyć, że będziesz tańczyć. Cholera, może nawet w trakcie spektaklu pocałujesz kompletnie obcą Ci osobę – wszytko, bylebyś nie siedział(a) nieruchomo…

…bo wtedy nie pozostanie Ci nic innego, jak gapić się w najciemniejsze zakątki Twojej samotnej duszy. Ale co w tym zabawnego?